-Welcome to ***** IT helpdesk, Michael speaking, can I have your last name please?
-Halo, this is Rajesh calling from Pune, India.
-Hiya Rajesh... what's the story today?
Pierwsza notka. Brzmi dumnie. Chwilę mi zajęła co? Zabawne że powstaje dopiero w momencie kiedy poważnie rozważam powrót do Polski. Ale może o to chodzi? Za dobrze mi było i nie miałem na co narzekać?
Praha jest wspaniałym miastem. Mieszkam tu na tyle krótko by nie poznać tych paskudnych stron i na tyle długo by obczaić te ciekawsze kwestie.
Napisałbym że Czechy są wspaniałe ale poza Pragą nie widziałem nic poza kawałkiem autostrady i masakrycznie pięknych gór więc ogólnikowo wypowiadać się mi nijak nie wypada.
Zacznijmy od ludzi. Nie są Polakami. Nie są Irlandczykami. Ani 'Brytolami'. Amerykanie są tu tylko przez przypadek. Żyć, nie umierać.
Różnica między Dublinem a Pragą? Nie piździ. Jest cywilizacja (choć play.com Czech nie obsługuje...). Ludzie są mili. Nie narzekają tak strasznie. Jest pogoda (śnieg, słońce, deszczowe popołudnia, wszystko czego potrzeba w rozsądnych ilościach). Metro. Nie ma Dublin Bus'a. Nie ma zepsutych wyspiarskich nastolatków z iTunes'em zamiast mózgu. I są kobiety (a nie krasnoludy 'prawdopodobnie płci żeńskiej'). I są ***** ładne.
No i piwo. Ale o tym w innej notce bo co jak co ale czeskie piwo na osobną notkę zasługuje.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz